Dokładnie tak właśnie: wypowiedziałem wojnę Polakom.eu.org Za manipulanctwo właściciela, za przymus intelektualny stosowany wobec reszty zgromadzonych, za coś, co uważam za zwykłą głupotę i polit-poprawną gramotę. Wycofuje stamtąd wszelkie zobowiązania, obietnice i plany. Błędem było sądzenie, panie właścicielu, że jesteś najbardziej upartym człowiekiem na tej planecie i że możesz realizować każde plany. Ze mną nie. Nie będziemy wspólnie uprawiać pro-żydowskiej propagandy w warunkach narzuconego milczenia owiec - bo nigdy się na to nie godziłem i nie godzę nadal. Nie mam poglądów na kartki jak z ilustracji. I tego sobie wrzucić nie dam.M.Z.
====================================
Jako PS: otrzymałem w komentarzach istotne pytanie o co tu w ogóle chodzi. Odpowiadam w tym miejscu, jest bardziej widoczne. Chcę powiedzieć:
Z tak zwanymi „prostymi
pytaniami” jest zawsze ten kłopot, że trzeba na nie obszernie odpowiadać. Nie
inaczej z tym pytaniem. Zatem po pierwsze MT w bardzo sprytny sposób
galwanizuje ostre wystąpienia w sprawie żydów – po czym piętnuje je bez
litości. Tworząc tym samym pewne ramy, w których blogerzy występujący na tej
płaszczyźnie mają prawo się poruszać. Te ramy rodzą naturalny odpór. Bo jakże
to tak, miała być wolność wypowiedzi i pełna swoboda, a jest kaganiec?! Taka
polityka w bardzo prosty sposób odpowiada po wielokroć w sieci przywoływanej
zasadzie, że nawet gdy antysemityzm (ten w ujęciu żydowskim) gdzieś nie występuje,
to należy czym prędzej go stworzyć, ożywić. Z czego rodzą się kolejne
nieporozumienia. Taki na przykład Michalkiewicz powiada od dawna, że ludzka
spostrzegawczość polegająca na dostrzeżeniu 80-procentowej mniejszości w
MSZ-cie jest utożsamiana z antysemityzmem. Stąd już tylko krok do stwierdzenia,
że są takie czynności intelektualne, które choć same w sobie niewinne u podłoża
są antysemickie. No bzdura, totalna, bezczelna bzdura! Nie myśleć, nie widzieć,
żadnych teorii spiskowych – bo jeśli nie to przypniemy wam stosowną łatkę i
nawet obrzezanie nic nie pomoże. To do jakiego poziomu jesteśmy spychani? Do
zwierzęcego? No tak: krowa nie jest spostrzegawcza, nie popełnia żadnej myślozbrodni,
więc w uznaniu jej „zasług” może się jeszcze kilka miesięcy popaść na polu…
Po drugie: te działania
oglądane z pewnej odległości w zadziwiający sposób przypominają zestaw
czynności, jaką wobec „ludności tubylczej” stosuje Gazeta Kłamliwa. Przywoływany
tu Michalkiewicz opisuje to tak: „…to trzeba zepchnąć ich do poziomu
zwierzęcego, promując gorszość natury ludzkiej. I „Gazeta Wyborcza” to
właśnie robi - oczywiście w imię „postępu” i „nowoczesności”. Tak
michnikowszczyna modernizuje nas, mniej wartościowy naród tubylczy, podobnie
jak michnikowszczyna w innych państwach europejskich - inne europejskie narody.
To nie szaleństwo - to metoda…”
Więc jak w tym świetle wygląda
działanie administratora portalu Polacy.eu.org? Zakreślono użytkownikom dozwolone
pola pisemnej penetracji rzeczywistości, postawiono strażnika – i dalej jazda,
do działania drogie dzieci! Szukajcie wad i przywar w sobie, na zewnątrz spoglądać
nie wolno, o pewnych oczywistościach wspominać „nie nada”, kara za odstępstwa będzie
nieuchronna i surowa! Chrzań się sam, chłopczyku!
Dla mnie to czysty
Ciemnogród. Nie da się w jego ramach prowadzić żadnych pertraktacji. Z takimi
ludźmi układać się nie wolno. Stąd stan wojny.
M.Z.









